Dzień Walki z Depresją

pies na tle leśnej zielonej ścieżki

Udostępnij ten artykuł

Facebook
X
WhatsApp
LinkedIn
Email

Upłynął w tym roku pod znakiem polityki (uderzono w jednego z liderów politycznych ujawniając informację o jego domniemanej chorobie), ale tym razem moją uwagę zwróciła sama nazwa tego dnia. 

“Dzień walki z depresją”

Kto to w ogóle wymyślił? Czy ktoś z Was widział kogokolwiek “walczącego” z depresją? Przychodzi mi do głowy dużo osób które z czymś walczą, ale nie przypominam sobie nikogo, kto by “walczył” z depresją. Widziałem wielu mężczyzn i wiele kobiet które bladły na samą myśl, że muszą podjąć jakieś działanie, wstanie z łóżka wydawało się wyzwaniem na miarę wejścia na Czomolungmę. Widziałem ludzi, których poczucie własnej wartości było na poziomie Rowu Mariańskiego. Byli zwinięci w kulkę, zgarbieni, ich klatka piersiowa była zapadnięta i nie byli w stanie wziąć głębokiego oddechu. Choć często udawali że wszystko jest w jak najlepszym porządku. Świat, który ich otaczał nie miał w sobie światła, a wszystko dookoła przypominało im czarną czeluść. To co wcześniej wydawało się prostym zadaniem, drobiazgiem, budziło przerażenie. Towarzyszyło im niezrozumienie ze strony otoczenia (“weź się w garść”), a co gorsza sami kompletnie nie rozumieli co się z nimi dzieje.  A ta choroba jest tak niebezpieczna i przewrotna, bo zasysa do czarnej dziury jakąkolwiek chęć działania. A żeby z niej wyjść przecież “coś trzeba zrobić”. Wiem, bo tam byłem. To o czym myślałem, to co zrobić żeby przestać cierpieć. Pewnie nietrudno się domyślić, co wtedy przychodzi do głowy jako pierwsze.

Ktoś kto wymyślił tą nazwę nie miał pojęcia o depresji. Ani o tym jak z niej wychodzić. 

Depresja to nie jest katar.  Czy można walczyć z katarem? Wyobrażam sobie że można. Może jest Dzień Walki z Katarem? Depresja to najpoważniejszy znak że już dłużej tak nie zajedziesz. Że już naprawdę nie możesz tak dalej. To wołanie Twojego ciała, duszy i umysłu że czas na zmianę. Że jesteś w sytuacji, która przekracza Twoje możliwości na każdym polu. 

Może lepsza byłaby inna nazwa?

Może Dzień Wychodzenia z Depresji, może Dzień Wsparcia dla Osób w Depresji. Może Dzień Uznania że Depresja to Szansa Żebyś Poprawił(a) Jakość Swojego Życia.

Zaraz musimy “walczyć”! Na barykady Walki z Depresją”!

A może lepiej zaprosić osobę w depresji żeby poszła z nami na spacer? Albo wziąć razem kilka głębokich oddechów? Albo przytulić ją i razem poleżeć nic nie mówiąc. Dając wsparcie, obecność i powiedzieć “jestem tu z Tobą”. Można też powiedzieć: “próbuję sobie wyobrazić jak Ci ciężko, ale to trudne. To co mogę dla Ciebie zrobić, to znajdę specjalistyczną pomoc i dam Ci wsparcie jeśli zdecydujesz się z niej skorzystać”

Ale nawet podjęcie leczenia nie daje gwarancji. Czy często słyszycie, że żeby wyjść z depresji nie wystarczą tabletki? Że jeśli będą dobrze dobrane, to jest duża szansa, że przyniosą ulgę, ale poza nią potrzebna jest mozolna, długotrwała i trudna praca z zobaczeniem przyczyn. A jeszcze dłuższa i trudniejsza żeby dokonać życiowej zmiany.

7 lat temu “walczyłem” z depresją, a raczej byłem przez nią trawiony. Niewiele wcześniej zawiązałem sobie linę na szyi i naprawdę czułem wtedy ulgę. 

Na moje szczęście byli wokół mnie bliscy, na których mogłem liczyć. Moja żona Ada, która dała mi ogrom wsparcia, ale i w którymś momencie powiedziała “już dłużej Cię nie udźwignę”, moja mama która robiła co w jej mocy żeby mi pomóc, moje dzieci, które dawały mi miłość i  wsparcie na miarę młodych nastolatków. Nieocenioną towarzyszką i terapeutka była nasza malutka Lara. Była też pluszowa owieczka, w którą się wtulałem. Serio. Szczególnie wdzięczny jestem Piotrowi Bednarczykowi, terapeucie który nauczył mnie na nowo oddychać pełną piersią. 

Dziękuję Wam

Jakub Fabirkiewicz

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

INTUI to przestrzeń transformującego dotyku, rozluźnienia i spotkania ze sobą bez pośpiechu i bez oceny. Tantryczna praca z ciałem to nie usługa – to ceremonia.

W Bielsku-Białej lub w Osadzie Molusiówce w otoczeniu gór i lasu Beskidu Żywieckiego.

KONTAKT
I REZERWACJE

Kuba siedzący po turecku

INTUI STUDIO

Skontaktuj się z Jakubem aby umówić sesję. Nie umawiamy masaży w ten sam dzień.

Płatność tylko gotówką.

Plac Opatrzności Bożej 20/6,
Bielsko-Biała

jakub.intui.studio@gmail.com

+48 783 832 461
(najlepiej wysłać mi SMS)

Kuba siedzący po turecku